Opis miejsca
Dzisiaj odwiedziłem tzw. Willę Wyczółki. Muszę przyznać moje oczekiwania były co do niej większe, ale tragedii nie było.
Podjechałem rowerem pod przystanek autobusowy, zostawiłem tam rower i poszedłem w las. Znalazłem jedną leśną drogę, ale prowadziła do nikąd. Postanowiłem spróbować się przedrzeć przez gałęzie już na innej drodze, która doprowadziła mnie do rzeczki. Była płytka więc łatwo przez nią się przedarłem. Dotarłem do Willi!
Jak ją zobaczyłem, powiedziałem sobie:
- Na zdjęciach była większa 🤔
no ale bywa i tak. Budynek był w stanie krytycznym. Dach został przykryty plandeką, więc nie wiadomo czy wgl tam był, za to cała budowla była umocniona żerdziami. Nie fajny widok. W środku natomiast zostałem pozytywnie zaskoczony - widać było ciekawe filary, pozostałości po kominie oraz drabinę na piętro 2 (widoczna na 3 zdjęciu), na które jednak wolałem nie wchodzić. Wille obszedłem dookoła i jedyna rzecz która mnie zaciekawiła to wejście do bunkru, ale zostawiłem je na moją następną przygodę.
Podsumowując szału nie ma, ale źle też nie jest.
Co wiadomo o tym miejscu
Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z stycznia 2024.
We wrześniu 2022 roku budynek był w bardzo złym stanie: część drewnianych elementów była całkowicie zbutwiała, a wewnętrzne drzwi miały zastane zawiasy. Parter nadawał się wtedy do chodzenia, natomiast wejście na piętro było odradzane. W styczniu 2024 roku obiekt opisywano już jako grożący zawaleniem.
W środku można było zobaczyć ciekawe filary, pozostałości komina oraz drabinę prowadzącą na wyższe piętro. Na terenie znajdowała się także fosa, a w pobliżu obiektu widziano osoby mogące być właścicielami posesji; we wrześniu 2022 roku nie doszło jednak do interwencji z ich strony.
Wiesz, czym ten obiekt był kiedyś? Udało ci się wejść? Napisz, którędy. Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.
Koordynaty
Lat / Lng: 52.1593462, 20.9993416
Julvix15
Data wizyty: 20/01/2024
Miejsce grozi zawaleniem, jest tam pan który tego pilnuje wyrzucił nas i powiedział że kamery nas nagrały
BuboBubo
Data wizyty: 20/03/2021
Miejsce ogólnie fajne i łatwo dostępne – niedaleko jest przystanek autobusowy. Trzeba przejść przez fosę, ale w odpowiednim miejscu (przy kratce zbierającej śmieci) to nie jest problem. Dookoła są fabryki, więc ich pracowników nie obchodzi czy ktoś zwiedza dworek, czy nie, ale my niestety trafiłyśmy na posesji na innych ludzi – możliwe, że właścicieli, bo był też (nowy) samochód, których zauważyłyśmy już będąc na terenie. Oni nas nie widzieli i nikt nas nie pogonił, ale trochę głupio i warto na to uważać.
Sam budynek jest w bardzo złym stanie i lepiej nie wchodzić na piętro, ale po parterze spokojnie można chodzić. Niektóre drewniane elementy są totalnie zbutwiałe, a drzwi wewnątrz tak zastane, że zawiasy w ogóle nie chodzą.