Opis miejsca
Obiekt niepilnowany ale w okolicy głównej drogi. Drzwi wejściowe wyłamane. Dość spory.
Co wiadomo o tym miejscu
Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z lipca 2026.
Obiekt obejmuje dawną piekarnię z pomieszczeniami biurowymi oraz częścią mieszkalną. W środku zachowały się m.in. napisy „Piekarnia”, rynienki i koszyczki do wypieku chleba, lodówki, euro-palety, stara tablica, tysiące rolek paragonów, faktury, dokumenty oraz pozostałości mieszkania z pokojem dziecięcym i meblami. Znaleziono tam także starą kasetę ślubną VHS; na strychu były ślady gołębi, a w piwnicy woda.
W latach 2020–2023 budynek był splądrowany, z dużą ilością papierów i śladami pomieszkiwania. W 2021 roku opisywano silne zabrudzenie, fetor w części pomieszczeń, graffiti kibiców Wisły i Cracovii oraz okopcone ściany i sufit na drugim piętrze, prawdopodobnie po pożarze. W relacjach z 2020 i 2021 roku wejście było możliwe przez wyłamane drzwi frontowe, otwartą bramę oraz tylne drzwi i okna, natomiast w lipcu 2026 odnotowano, że wszystkie drzwi zostały załatane albo zablokowane.
W środku trzeba uważać na zalaną piwnicę, szkody i silny fetor w niektórych pomieszczeniach, ślady pobytu osób bezdomnych oraz psy, które w październiku 2021 zaatakowały eksploratora na górze. Obiekt znajduje się przy ruchliwej drodze; wcześniejsze relacje wspominały również o osobach kręcących się w pobliżu i braku zauważonej ochrony lub czujek, ale najnowszy opis dotyczy już zablokowanych wejść.
Galeria
Koordynaty
Lat / Lng: 50.095709426364, 20.051135986086
wiktor868486
Data wizyty: 31/07/2026
Teraz miejsce jest niedostępne, każde drzwi są załatane albo zablokowane
Warto zwiedzić, miejsce ma klimat piekarni, są jeszcze pozostałości w postaci napisów Piekarnia oraz rynienki na chleb oraz część mieszkalnia. Miejsce jest splądrowane.
Wiciu NH
Data wizyty: 18/10/2021
Miejsce spoko ale radzę uważać bo podczas wizyty u góry zaatakowały mnie psy.
MasterPlemnia
Data wizyty: 10/08/2021
Piekarnia ciekawa, aczkolwiek w pewnych miejscach strasznie cuchnąca. W jednym miejscu na środku pokoju z dokumentami ktoś postawił ogromnego klocka. Przykryłem to kartką, by nikt w to nie wdepnął i nie rozniósł tego po innych dokumentach. Ogrom rolek z paragonów, faktury VAT i inne dokumenty. W środku trochę wyposażenia. Warto zajechać, choć polecam wstrzymać oddech w pewnych pomieszczeniach 😉
Wejście od tyłu budynku przez otwarte drzwii i okna. W środku znajdują się tysiące paragonów zwiniętych w rolki, wszystkie faktury VAT od Klientów tej piekarni. Niestety właściciel ich stamtąd nie wziął i nie zabezpieczył budynku. Znalazłem również euro-palety oraz koszyczki do wypieku chleba i lodówki oraz starą tablicę z napisem “piekarnia”. Na pierwszym piętrze są puste sale do wypieku pieczywa, a na drugim piętrze pozostałości dawnego mieszkania (w tym pokoik dziecięcy z meblami dziecięcymi). Na drugim piętrze musiał być kiedyś pożar, bo sufit i ściany są okopcone. W budynku jest straszny syf, widać że pomieszkują tam bezdomni, a na ścianach znajdują się napisy kibiców Wisły i Cracovii. Gdyby nie to, byłby bardzo ciekawy urbex, a tak to budynek jest już jednym wielkim syfem.
Neytiri_
Data wizyty: 31/07/2020
Piekarnia znajduje się zaraz przy ruchliwej drodze, dlatego lepiej wybrać się tam w godzinach późniejszych. Bramę można otworzyć, drzwi od frontu wyłamane. Bardzo dużo rzeczy i papierów, obiekt duży, więc jest co zwiedzać. Radziłabym tylko uważać na bezdomnych, bo widać świeże ślady pomieszkiwania, szczególnie w toaletach 🥴 i na kiboli, ponieważ również kręci się ich tam sporo. „Obiekt chroniony całodobowo” – nie natrafiliśmy na ochronę ani żadne czujki. Jak najbardziej polecam 👌🏻
Ratszczuras
Data wizyty: 04/07/2020
Podczas naszej wizyty bardzo łatwo było się tam dostać. Znajduje się tam bardzo dużo biurowych rzeczy związanych z prowadzoną tam kiedyś działalnością. Piwnica nieco zalana wodą, a na strychu można znaleźć ślady bytowania gołębi. Miejsce jak najbardziej warte zobaczenia!
Kosmitka
Brama podczas naszej wizyty była otwarta, a drzwi faktycznie wyłamane. W środku było dosyć sporo rzeczy, szczególnie dokumentów i papierów, niestety nic typowo kojarzącego się z piekarnią. Ciekawe miejsce do eksploracji.
thegodane
Na dole jest budynek piekarni razem z pomieszczeniami biurowymi. Oczywiście wszystko splądrowane. A na górze część mieszkalna. Kiedyś jak tam byliśmy to rzeczywiście wyglądało że ktoś tam pomieszkuje – było pełno strzykawek. Radził bym uważać. Najgorzej jest w toalecie, gdzie smród prawie wypalił nam zatoki ;). W pokoju dziecinnym znaleźliśmy stara kasetę ślubną VHS.