Pałacyk - Pruszków

Zamki i pałace
  • 2/03/2020
  • 8408
  • 14

Opis miejsca


Opuszczony pałacyk

Pałacyk, Pruszków, województwo mazowieckie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z kwietnia 2026.

Obiekt przy ul. Władysława Broniewskiego 3 w Pruszkowie początkowo należał do zakładu naprawczego taboru kolejowego i działał jako szpital dla pracowników kolei. Na początku 1919 roku zaadaptowano go na szkołę podstawową, która funkcjonowała do 1974 roku; później mieściła się tu szkoła zawodowa, a w latach 80. obiekt hotelowy. Po rozwiązaniu zakładu trafił w prywatne ręce i stopniowo popadał w ruinę.

W 2020 roku pałacyk miał zniszczone wnętrza, częściowo zawalony dach i uszkodzone schody; na strychu widoczne były ślady pożaru, a dach był zniszczony co najmniej w jednej trzeciej. W listopadzie 2021 roku podłogi i schody zasypywał gruz, na ścianach znajdowały się graffiti, a w budynku zachowały się dwa krzesła, metalowa balia w piwnicy, przewody elektryczne i włączniki. Można było zobaczyć lekko spalone poddasze, wieżę z gołębiami oraz główną salę z pentagramem, która w marcu 2023 roku była już mocno zniszczona; w kwietniu 2026 roku dach nie istniał, co otwierało widok na wnętrze i okolicę.

W kwietniu 2024 roku w budynku przebywały dzieci, które rzucały cegłami, dlatego trzeba uważać na spadające przedmioty i gruz. Wcześniejsze relacje wskazywały także na rozbite szkło, śmieci, uszkodzone elementy dachu oraz niestabilne schody; w piwnicy było ciemno, a na strychu i przy dachu występowało ryzyko zawalenia. Ostatnia relacja z kwietnia 2026 roku opisywała obiekt po całkowitym usunięciu dachu.

Udało ci się wejść? Napisz, którędy. Spotkałeś tam ochronę albo kamery? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.

Koordynaty


Lat / Lng: 52.166586310889, 20.809871535748

Ocena


4.25 / 5

Komentarze


  1. Data wizyty: 17/04/2026

    Jedno z lepszych miejsc w okolicach warszawy jakie do tej pory odwiedziłam. Z początku jednak okazała się to nieprawdiłowa lokalizacja, bo budynek jest na Władysława Broniewskiego 3, 05-800,
    Jednak końcowo, sukces!!! Obeszłam 2 razy w poszukiwaniu wejścia xD dachu już w ogóle nie ma więc widoki były superu. Było warto jechać
    Polecam gorąco

  2. Data wizyty: 17/05/2025

    Na miejscu sa robole i robią coś na dachu. Albo będą odnawiac cally budynek albo rozwalac bo ktos chyba kupil ;((

  3. Data wizyty: 03/08/2024

    kochani tak naprawde to miejsce miesci sie na ulicy Władysława Broniewskiego 3, 05-800 Pruszków

  4. Szczerze nie polecam, byłem kilka dni temu, w niedziele, mnóstwo dzieci biegających po budynku, krzyczących, rzucających cegłami (o mało nie dostaliśmy jedną!) i ogólnie niszczących pałacyk. Szkoda, bo naprawdę to miejsce miało potencjał i mogło być fajne, klimatyczne 🙁

  5. Data wizyty: 09/04/2023

    obecnie jest już to teren prywatny, lata dron, jest cieciu(ma odmalowana zielona budkę), zaczynaja czyścić teren, wejścia albo pozamykane albo pomurowane, mozna wejsc jedynie do tej małej piwniczki z boku. Poza tym to tylko jest tam syf i śmieci pozostawione zapewne przez kwiat polskiej młodzieży (na załączniku jest to niewyraźne ale jest tam napisane teren prywatny) Także jeżeli ktoś ma zamiar się tam jeszcze wybrać nie łudźcie się, strata czasu.

  6. Data wizyty: 29/05/2019

    Dla sprostowania to nie był dawny pałac (przynajmniej aktualnie).
    Obiekt początkowo należał do zakładu naprawczego taboru kolejowego gdzie funkcjonował jako szpital dla pracowników pobliskiej kolei. Następnie na początku 1919 zaadoptowanego jego wnętrza do prowadzenia szkoły podstawowej Pruszkowie i tak aż do 74 r, gdy miejsce podstawowej nauki zajęła zawodowa. W latach 80 budynek stał się obiektem hotelowym dla turystów. Po rozwiązaniu ZNKT, obiekt dostał się w prywatne ręce i pozostaje do dziś w postępującej ruinie.
    Warto zajrzeć. Ale dewastacja postępuję z roku na rok, szkoda takich budynków.

  7. Data wizyty: 11/03/2023

    Z zewnątrz budynek robi wrażenie szczególnie o godzinie 22:00, w środku za to już nie jest tak dobrze, budynek coraz bardziej niszczeje, główna sala z pentagramem lata swojej świetności ma już dawno za sobą i nie robi już takiego wrażenia jak przedtem. Fajne miejsce na 30 minutowy wypad, ale dla ludzi z dużymi oczekiwaniami związanymi z wszystkimi filmami i zdjęciami to może nie być to czego szukają.

  8. Data wizyty: 19/06/2022

    Przyjemne miejsce, w piwnicy mroczno ale na strychu bardzo ładnie.

  9. Data wizyty: 31/10/2021

    Łatwy dostęp do obu wejść. Całość jest otoczona różnego rodzaju płotami, ale nie jest to przeszkodą, po w jednym miejscu ma on zaledwie pół metra. Podłogi i schody są zawalone jakimś gruzie z okazjonalnie przetrwanymi szarymi cegłówkami. Z czasów użytkowania tego budynku ostały się tylko 2 krzesła (jedno na każdym piętrze) i metalowa balia po wodzie w piwnicach dawniej służących za szatnie. Na ścianach roi się od grafity różnego rodzaju, jedni się podpisali a inni próbowali zrobić klimat rzeczami w stylu “dopadnę cię”. O ile grafity możemy uświadczyć na każdym piętrze, to zarówno jego jak i różnego rodzaju śmieci najwięcej da się znaleźć na pierwszym piętrze. W jednej sali wyraźnie widać, że ktoś tam pomieszkiwał Drugie piętro bardzo przypomina pierwsze, jest tam mniej śmieci i trochę mniej grafity, ale klimatem zbytnie się nie różnią. Lekko spalone poddasze jest jedną z ciekawszych części budynku. prze częściowe zawalenie dachu da się patrzeć na niego z środka albo nawet na niego wejść. Zachowała się też główna wieża w której teraz pełno jest gołębi, co prawda nie ma do niej drabiny ale jeżeli nie wzięło się żadnej ze sobą, można wziąć jedno z krzeseł z dolnych pięter i tam wejść. Widok z dachu na tą część Piastowa może nie zachwyca, ale do słabych nie nie zalicza. Najciekawiej prezentuje się piwnica, ostały się tam przewody elektryczne, włączniki światła i wspomniana już wcześniej balia po wodzie. Na głównym korytarzu nie uświadczymy nawet grafity, a to z powodu dopiero odchodzącej, czarnej tapety jaką pokryte były ściany. Miejsce ma swój klimat. Polecam nie tylko dla ludzi lubiących urbex, ale i dla kryminalistów chowających się przed służbami więziennymi

  10. Data wizyty: 17/11/2020

    koordynaty
    52.178838, 20.821937

  11. Data wizyty: 28/08/2020

    Byłem wiele razy w pałacu satanistów i dzisiaj obiekt praktycznie wyszabrowany i ogołocony ze wszelkich śladów historii. Są jedynie ślady koczowania tu bezdomnych osób, których od ostatniej eksploracji, a byłem dwa dni temu, już nie ma. Na strychu jest niebezpiecznie, dach w co najmniej 1/3 zniszczony, na schodach między pierwszym piętrem a strychem praktycznie walają się śmieci i elementy zabudowania (cegły, fragmenty dachówki, drewniane belki i stropy) zniszczone wskutek pożaru. Nocą obiekt robi wrażenie, przez co ciarki przechodzą po plecach, biorąc pod uwagę jego legendę o czarnych mszach 😉

  12. Data wizyty: 05/09/2020

    Pałacyk z zewnątrz robi ogromne wrażenie. W środku jest już trochę zdewastowany i zaśmiecony, a bezdomni upodobali sobie to miejsce. Mimo to i tak czuć w nim fajny klimat, polecałbym się do niego przejść nocą, natomiast trzeba uważać na stertę rozbitego szkła, które się wala po podłodze. Dach niestety też się wali, więc również trzeba uważać, bo niektóre deski ledwo wiszą. Wejście na wieżę możliwe po zawieszonej linie, zarówno na 1 piętro wieży, jak i na samo jej poddasze

  13. Data wizyty: 02/08/2020

    Ciekawy, mroczny klimacik – nie zawiodłam się. Pałac w środku jest dość mocno zniszczony, z lekko zawalonymi schodami i podniszczonym dachem. Na górze jest salka, w której rzekomo urzędowali sataniści.

Dodaj komentarz