Opis miejsca
Zespół pałacowo-parkowy w Pławowicach, teren nie jest do końca opuszczony bo zazwyczaj trawa wokół pałacu jest wykoszona ale do środka można wejść po rusztowaniu i jest to chyba jedyne możliwe wejście. Sam budynek jest pusty z pozrywanymi podłogami, zostało jedynie kilka kolumn i ozdoby na ścianach. Warto zwrócić uwagę na tyły Pałacu gdzie znajdują się "Kopie rzeźb dwóch lwów, oryginały rzeźby obecnie znajdują się w Krakowie przy wejściu do wieży ratuszowej" Więcej informacji o Zespole pałacowo-parkowym w Pławowicach znajdziecie tutaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_pa%C5%82acowo-parkowy_w_P%C5%82awowicach
Koordynaty
Musisz być zalogowany żeby zobaczyć te dane

Piotr117
Data wizyty: 26/12/2024
Budynek niestety zamknięty i w trakcie remontu. W okna wstawione nowe szkło, są też zabite od środka. Jednakże piękny leśny teren, stawy i bardzo klimatyczna alejka oddały bardzo i wyszedłem bardzo zadowolony. Miejsce szczególnie klimatyczne w zimie.
Adam31
Data wizyty: 02/11/2023
Super ciekawe miejsce!
Mike1
Data wizyty: 18/09/2022
Miejsce naprawdę piękne ale brak wejścia zostało ona zabite płytami i niestety nie da się wejść do środka
luter1
Data wizyty: 07/05/2022
Warto. 7/10
Czas eksploracji ok 1h + 1h okolice.
Wejscie: przez płot przy bramie (łatwe) do budynku oknem z tyłu po krześle
Ochrona: Brak ochrony fizycznej, brak kamer i alarmów
Artefakty: raczej brak przedmiotów
Bezpieczeństwo: nierówne “podłogi”, gdzieniegdzie zawalający się strop i schody do piwnicy. Przydatna latarka, rękawice.
Miejsce klimatyczne, w piwnicy można się wystraszyć, prawdziwe lochy.
Akurat spotkałem dziadka który mieszka za dworkiem a całe zycie się opiekował tym miejscem, do dzisiaj tam kosi trafe itp to mnie oprowadził.
Potwierdził historię o lwach z rynku Krakowskiego. Przez jakiś czas właścicielem obiektu była TeleFonika, aktualna właścicielka rzekomo zagranicą i ma wyje…
Rzekomo nawet nie zapłaciła dziadkowi za pracę 40k zł.
Ze smaczków konstrukcja dachu wykonana bez użycia gwoździ tylko więźby dachowe łączone drewnianymi kołkami (opowiedział dziadek) – wyszedłem na górę i faktycznie tak jest.
Okoliczny teren również ma urokliwy kliat: alejki, sawy, bociany i żaby – czysta natura.
Polecam tam jechać, było warto 🙂