Opis miejsca
🏚️ Opis opuszczonego budynku przy ul. Ptasia we Wrocławiu
Opuszczony budynek znajdujący się przy ul. Ptasia w dzielnicy Nadodrze we Wrocławiu to sześciokondygnacyjna konstrukcja z czasów PRL, prawdopodobnie pełniąca dawniej funkcję internatu, hotelu robotniczego lub budynku komunalnego. Obiekt znajduje się w bardzo złym stanie technicznym, od lat opuszczony i niezabezpieczony.
Dostęp do wnętrza możliwy jest jedynie przez wybite okna, ponieważ główne wejścia są zamurowane lub zamknięte. Wewnątrz znajduje się pusta sala wejściowa oraz korytarz z pomieszczeniami po obu stronach. Wiele z nich jest całkowicie pustych, część ma zawalone podłogi. Okna w większości są zamurowane, a po budynku rozciągają się ślady wilgoci, wandalizmu i grafitti. W niektórych częściach budynku zachowały się drewniane, zakrzywione schody oraz dwa stare toalety. Ściany są częściowo ceglane, a częściowo wykonane z drewna lub z użyciem drewnianych elementów konstrukcyjnych.
Budynek ma 6 kondygnacji i dach, na który można się dostać. Nie ma żadnych sprawnych instalacji (elektrycznej, wodnej, grzewczej), a jego wnętrze jest silnie zdewastowane i zaśmiecone. Panuje typowy dla takich miejsc zapach wilgoci i zgnilizny. Ze względu na swój stan techniczny i otwartość, stanowi potencjalne zagrożenie dla osób wchodzących do środka.
Biorąc pod uwagę jego lokalizację oraz konstrukcję, budynek mógł być częścią miejskiego zasobu komunalnego lub obiektem socjalnym. Obecnie stoi pusty i może być przewidziany do rozbiórki lub rewitalizacji w ramach miejskich planów przebudowy dzielnicy Nadodrze, np. projektu „Ptasia”.
Koordynaty
Musisz być zalogowany żeby zobaczyć te dane

Sowiaez
Bardzo zły stan techniczny, ale widok z dachu piękny szczególnie nocą.
MR_5142T
Dostęp jest banalny, najdogodniejsze wejście na plac, otaczający budynek, znajduje się od strony południowej – tam z ogrodzenia nie zostało nic. Okna są zamurowane, za wyjątkiem jednego, które jakiś delikwent rozwalił.
W środku parter, pięć pięter i wejście na dach po przegniłej drabince. Na pierwszym piętrze w jednym z pomieszczeń podłoga się zarwała. Jest dużo szkła, zachowały się tapety na ścianach i różnorodne gazety/czasopisma, niektóre z lat 80. Graficiarze nie lubią się tam zapuszczać, na wyższych piętrach ściany są względnie czyste.
P.S.
Niezły strych, tylko zasrany przez gołębie. Sporo ich trucheł leży w całym budynku 😀