Opuszczona Willa - Rąbień AB

Domy
  • 3/09/2024
  • 1309
  • 3

Opis miejsca


Willa w bardzo dobrym stanie zdecydowanie warta obejrzenia. Co do dostępu wystarczy przeskoczyć metalową siatke co nie powinno być większym problemem. Można zauwarzyć kamery i czujniki ruchu ale to zwykły straszak.

Opuszczona Willa, Rąbień AB, województwo łódzkie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z lipca 2025.

Willa jest dużym obiektem, w którym można zobaczyć m.in. marmury i rozległe podziemia. W lipcu 2025 miejsce było pilnowane; relacje wskazują na działające kamery i czujki ruchu, a właściciel regularnie sprawdza obiekt.

Wejście bez wcześniejszego umówienia się uznano w październiku 2024 i lipcu 2025 za ryzykowne. Zwiedzanie można ustalić z synem właściciela za pośrednictwem profili na Instagramie: @adrian_s995 lub @willa_sukiennik; oprowadza on po obiekcie i opowiada jego historię.

Wiesz, czym ten obiekt był kiedyś? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.

Koordynaty


Lat / Lng: 51.7940452, 19.3016696

Ocena


4.4 / 5

Komentarze


  1. Data wizyty: 01/06/2025

    Miejsce pilnowane, są kamery oraz czujki, ja w miejscu byłem 2 razy, za niedługo będzie i 3 lub nawet i 4 raz. Dużo do zwiedzenia, piękne marmury, duże podziemia, itd. ALE! Zeby nie wbijać się na chama, najlepiej napisać do syna właściciela pod instagramem: @adrian_s995 lub @willa_sukiennik, wejście za małą opłatą. Oprowadza i opowiada historię. Bez umówienia się odradzam wejścia!!!!

  2. Miejsce duże i sporo zwiedzania ale obiekt jest często sprawdzany przez właściciela, czujki możliwe że działają tak samo kamery, z właścicielem można się dogadać na zwiedzanie opowiadaniem historii, bierze 35zł od osoby (w pojedynkę nie przyjmuje). Bez umówienia się z właścicielem wejście jest bardzo ryzykowne.

  3. Data wizyty: 01/09/2024

    Ktoś zrobił sobie już interes w tym miejscu, podaje się za syna właściciela obiektu i życzy sobię 70 zł od osoby za wejście do środka. Kamery i czujki o których piszesz, nie muszą być wcale straszakami ponieważ gdy tydzień przede mną weszli tam moi znajomi, podobno podjechał pod bramę człowiek widoczny na zdjęciach na zapisanym na furtce instagramie.

Dodaj komentarz