Opis miejsca
Z dnia na dzień z krajobrazu ulicy Rudnowskiej znikają zabudowania dawnej cukrowni Głogów. Zakład, który został zbudowany blisko 120 lat temu, odchodzi do historii.
Co wiadomo o tym miejscu
Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z grudnia 2023.
Obiekt był stopniowo dewastowany i w 2021 roku jego konstrukcja była już w tragicznym stanie: należało uważać na miejsca, w których można postawić stopę, ponieważ budynek miejscami zawalał się pod własnym ciężarem. We wrześniu 2021 roku panował w środku półmrok, a wejście na wyższe partie uznano za zbyt ryzykowne z powodu kruchości konstrukcji. W grudniu 2023 roku informowano, że obiekt ma zostać wkrótce wyburzony.
W lipcu 2021 roku brama wjazdowa była szeroko otwarta, a do środka prowadziły schodki i drzwi, których nie było; we wrześniu nie zgłaszano problemów z dostępem. W grudniu 2023 roku miejsce określono jako niezbyt strzeżone. We wrześniu 2021 roku po drugiej stronie płotu, przy składzie skrzydeł do wiatraków, znajdowała się budka z ochroniarzem, który obserwował teren od tej strony.
Na górnych piętrach w grudniu 2023 roku można było zobaczyć obraz, starą dokumentację oraz elektronikę zniszczoną przez czas i wilgoć; znaleziono tam także kask ochronny i wysuszone truchło zwierzęcia przypominającego psa. Relacje wspominają o widoku z dachu, również nocą, ale wcześniejsze wpisy podkreślają, że wejście wyżej wiązało się z ryzykiem. Przy obiekcie trzeba uważać na ruchliwą ulicę, półmrok, niestabilną konstrukcję i miejsca, gdzie podłoże może się załamać.
Wiesz, czym ten obiekt był kiedyś? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.
Galeria
Koordynaty
Lat / Lng: 51.65554815, 16.119389450468
Alchemik_
Data wizyty: 06/03/2022
Miejsce fajne i nie zbyt strzeżone, lecz trzeba się śpieszyć bo już za niedługo mają je wyburzać, na górnych piętrach można zobaczyć obraz, starą dokumentacje a także zniszczoną przez czas i wilgoć elektronikę. Dodam też że widok z dachu jest niczego sobie, a zwłaszcza w nocy. Na koniec powiem jeszcze że najciekawszym co znalazłem (oprócz dokumentacji) to kask ochronny i stare wysuszone truchło zwierzęcia które wyglądało jak pies.
Bajda
Data wizyty: 11/09/2021
Cukrownia znajduje się przy dość ruchliwej ulicy, ale nikt raczej nie zwraca uwagi na “zwiedzających”, żadnych problemów z dostępem. W środku trzeba naprawdę uważać, panuje tam półmrok i lepiej patrzeć pod nogi. My nie odważyliśmy się wejść na górę, widoczna kruchość konstrukcji nie wzbudza zaufania 🙁 Po drugiej stronie płotu, gdzie składują skrzydła do wiatraków jest budka z ochroniarzem, który ostentacyjnie dał znać że nie chce widzieć co dzieje się w cukrowni zasłaniając okna od tej strony 😉 Także raczej pełna swoboda urbexowania, z dużym naciskiem na zachowanie dużej ostrożności w środku.
yourmom_028
Data wizyty: 28/07/2021
Naprawdę super miejsce do zwiedzenia. Trzeba uważać gdzie się staje bo konstrukcja zawala się pod samą sobą. Jeżeli chodzi o dostępność to brama wjazdowa otwarta szeroko a wejście po schodkach przez drzwi których nie ma więc bezproblemowo można wejść (gorzej z ruchem na ulicy)
MoonlightShadow
Data wizyty: 29/05/2021
Trzeba uważać gdzie się stawia stopy, wszystko jest w tragicznym stanie. Warto odwiedzić póki stoi. Widok z dachu obłędny.
UrbexDGL
Niestety kolejny obiekt z dnia na dzień coraz bardziej dewastowany przez debili. Ale póki jeszcze stoi naprawdę warto zwiedzić. Widok w nocy z dachu super