
Są miasta, do których jedzie się dla jednej rzeczy, i takie, które za każdym rogiem podsuwają kolejny powód, by zostać dłużej. Reims należy do tej drugiej kategorii. W ciągu jednego dnia można tu dotknąć murów, w których koronowano królów Francji, zejść pod ziemię do chłodnych piwnic pełnych szampana i zjeść obiad w restauracji z gwiazdką Michelin. A wszystko to zaledwie 45 minut pociągiem od Paryża. Trudno o lepszy pomysł na wypad, który łączy wielką historię z przyjemnościami stołu.
Jeśli planujesz podróż do Francji i zastanawiasz się, dokąd wyskoczyć ze stolicy na jeden dzień, ten przewodnik po Reims pokaże ci, dlaczego to miejsce zasługuje na coś więcej niż przystanek między lampką wina a pociągiem powrotnym.
Jak dojechać do Reims i dlaczego to takie proste

Reims dzieli od Paryża około 150 kilometrów, ale dzięki szybkiej kolei ta odległość niemal znika. Pociąg TGV z paryskiego dworca Gare de l’Est dowiezie cię na miejsce w mniej więcej 45 minut, a dworzec w Reims znajduje się w samym sercu miasta – z peronu do katedry dojdziesz spacerem. To właśnie ta bliskość sprawia, że Reims jest jednym z najwygodniejszych celów jednodniowej wycieczki z Paryża.
Ciekawostka dla miłośników lotnictwa: to właśnie z okolic Reims w 1908 roku wystartował pierwszy w historii przelot samolotem między dwoma miastami. Pilot Henri Farman pokonał niecałe 30 kilometrów w dwadzieścia minut. Dziś podróż jest jeszcze prostsza – i znacznie wygodniejsza.
Katedra, w której rodziła się Francja
Nie sposób mówić o Reims, nie zaczynając od katedry Notre-Dame. To jeden z najpiękniejszych przykładów francuskiego gotyku klasycznego, a jego znaczenie wykracza daleko poza architekturę. Przez niemal tysiąc lat, począwszy od IX wieku, koronowano tu królów Francji – od Chlodwiga I po Karola X. Budowę obecnej świątyni rozpoczęto w XIII wieku na miejscu starszego kościoła i prowadzono przez ponad siedemdziesiąt lat.
Katedrę w Reims często porównuje się z paryską Notre-Dame, ale tutejsza bryła wydaje się bardziej wyciągnięta ku niebu – dwie osiemdziesięciometrowe wieże i bogato zdobiona fasada z rozetami nadają jej wyjątkowej lekkości. Warto zaplanować wizytę na późne popołudnie, gdy światło wpada przez witraże pod niższym kątem. Nie przegap przy tym nowoczesnych witraży zaprojektowanych przez Marca Chagalla – ich głęboki błękit to jeden z najbardziej hipnotyzujących widoków w mieście. Pamiętaj też, że katedra ucierpiała podczas pożaru w czasie I wojny światowej, a prace konserwatorskie trwają tu do dziś.
Pałac Tau i bazylika Saint-Remi
Tuż obok katedry stoi Pałac Tau – dawna rezydencja arcybiskupów, w której monarchowie zatrzymywali się przed koronacją i ucztowali po ceremonii. Dziś mieści się w nim muzeum, gdzie z bliska obejrzysz oryginalne fragmenty rzeźb i detali katedry, uratowane z pożaru w 1914 roku. Drugim obowiązkowym punktem jest bazylika Saint-Remi z XII–XIII wieku, kolejny obiekt z listy UNESCO, kryjący grób świętego Remigiusza. Reims ma aż cztery miejsca wpisane na listę światowego dziedzictwa – jak na jedno miasto to imponujący wynik.
Miasto zbudowane na kilometrach piwnic
Pod brukowanymi uliczkami i fasadami w stylu Belle Époque kryje się drugie miasto – sieć podziemnych korytarzy, których łączna długość sięga podobno nawet 250 kilometrów. To właśnie tu, w chłodnych kredowych piwnicach, dojrzewają butelki szampana. Reims bywa nazywane nieoficjalną stolicą Szampanii i mieści siedziby najsłynniejszych domów świata.
Najbardziej legendarny z nich to Ruinart – uważany za najstarszy dom szampański na świecie, produkujący wino musujące nieprzerwanie od 1729 roku. Jego piwnice, tak zwane crayères, to dawne kredowe wyrobiska sięgające głęboko pod ziemię; zwiedzanie ich robi ogromne wrażenie. Zupełnie inne doświadczenie oferuje Champagne Pommery, gdzie w historycznych lochach ustawiono instalacje sztuki współczesnej. Swoje kwatery ma tu również dom Taittinger. Warto pamiętać o jednej praktycznej zasadzie: degustacje i zwiedzanie największych domów rezerwuje się z wyprzedzeniem, bo miejsca znikają szybko, zwłaszcza w sezonie.
Miejscowa duma z szampana bywa rozbrajająca. Gdy mieszkańcy wybierali projekt nowego tramwaju, zdecydowali, że jego przednia szyba ma kształtem przypominać sylwetkę kieliszka-flet, tradycyjnie używanego do wina musującego. Takich detali w Reims jest więcej – trzeba tylko rozejrzeć się uważniej.
Co jeszcze warto zobaczyć w Reims
Reims to nie tylko katedra i szampan. Miasto nosi oficjalny status „miasta sztuki i historii”, a jego atrakcje spokojnie wypełnią cały dzień. Oto kilka miejsc, które warto wpleść w trasę:

- Porte de Mars – potężny rzymski łuk triumfalny o szerokości ponad 30 metrów, najstarsza budowla w mieście, pamiętająca czasy antycznego Durocortorum.
- Architektura art déco – paradoksalnie zniszczenia I wojny światowej dały miastu drugie życie. Odbudowane w latach 20. i 30. XX wieku kwartały to dziś prawdziwa uczta dla miłośników tego stylu.
- Muzeum Sztuk Pięknych przy ulicy Chanzy z kolekcją obejmującą malarstwo od XV wieku po sztukę współczesną.
- Musée Hôtel Le Vergeur przy Place du Forum, gdzie perłą zbiorów jest kilkadziesiąt rycin Albrechta Dürera.
- Muzeum Kapitulacji – mieści się w budynku, w którym w maju 1945 roku podpisano akt bezwarunkowej kapitulacji Niemiec.
Jeśli zostaje ci trochę czasu, zajrzyj na sobotni targ w halach Les Halles du Boulingrin i przejdź się reprezentacyjnymi ulicami Rue de Mars oraz Rue du Tambour w stronę urokliwego Place Royale. To najlepszy sposób, by poczuć codzienny rytm miasta z dala od turystycznych tłumów.
Smaki Reims, których nie znajdziesz nigdzie indziej

Kuchnia Reims kręci się wokół szampana, ale ma też swoje słodkie sekrety. Najsłynniejszym z nich jest biscuit rose de Reims – delikatne różowe ciasteczko o długiej, sięgającej XVII wieku historii. Zgodnie z lokalnym rytuałem macza się je w kieliszku szampana, tak jak my maczamy herbatniki w herbacie. Różowy kolor uzyskiwano dawniej dzięki karminowi, a chrupiąca konsystencja to efekt dwukrotnego wypiekania.
Warto poszukać także reżowo-miodowego piernika, którego receptura pochodzi z XVI wieku, oraz croquignoles – suchych, podłużnych ciasteczek z migdałami, przygotowywanych w regionie od średniowiecza. To smaki, które trudno przywieźć do domu w nienaruszonym stanie, więc najlepiej degustować je na miejscu, przy filiżance kawy.
Wypad poza miasto: Épernay i Hautvillers
Jeśli masz do dyspozycji więcej niż jeden dzień, koniecznie zaplanuj wycieczkę w głąb regionu. W pobliskim Épernay ciągnie się słynna Avenue de Champagne – aleja obudowana siedzibami wielkich domów, takich jak Moët & Chandon, Perrier-Jouët czy Pol Roger, pod którymi drążą się kolejne kilometry kredowych piwnic. Nieopodal leży bajkowa wioska Hautvillers, gdzie w opactwie Saint-Pierre spoczywa Dom Pérignon – benedyktyński mnich, którego nazwisko zna dziś każdy miłośnik wina musującego. Samego opactwa nie zwiedzisz od środka, ale przylegający kościół jest otwarty dla odwiedzających.
Jak dobrze zaplanować wizytę
Reims najlepiej smakuje bez pośpiechu. Dzień da się tu zaplanować na dwa sposoby: albo ruszyć samodzielnie z mapą i listą rezerwacji, albo powierzyć logistykę komuś, kto zna miasto od podszewki. Największe domy szampańskie wymagają wcześniejszej rezerwacji, godziny zwiedzania bywają ograniczone, a bez znajomości języka łatwo pominąć najciekawsze historie. Dlatego coraz więcej podróżnych wybiera zorganizowane zwiedzanie z lokalnym przewodnikiem.
Właśnie z myślą o takich wyjazdach powstała oferta Excurzilla, której wycieczki po Reims z przewodnikiem pozwalają połączyć zwiedzanie katedry, spacer po starówce i degustację szampana w jednym, dobrze zaplanowanym dniu. To wygodne rozwiązanie zwłaszcza dla tych, którzy przyjeżdżają do Reims na krótko i chcą wykorzystać czas maksymalnie, bez martwienia się o bilety, rezerwacje i rozkłady jazdy.
Niezależnie od tego, czy przyciąga cię tysiącletnia historia koronacji, gotycka katedra, czy po prostu kieliszek dobrze schłodzonego szampana pod ziemią, Reims potrafi zaskoczyć. To miasto, które udowadnia, że wielka podróż nie musi być daleka – czasem wystarczy 45 minut pociągiem, by poczuć się w zupełnie innym świecie.
