Hotel ATLANTIC - Nowe Bielice

Hotele i pensjonaty
  • 26/02/2019
  • 3917
  • 10

Opis miejsca


Opuszczony hotel z basenem, zbudowany tak jak hotele w USA. Ściany karton-gips. Mocno rozkradzony. Należy uważać na czasem przejeżdżającego właściciela

Hotel ATLANTIC, Nowe Bielice, województwo zachodniopomorskie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z lipca 2024.

Hotel ATLANTIC działał w latach 2003–2010, a został zamknięty pod koniec 2011 roku. Był obiektem stylizowanym na amerykańskie hotele, zbudowanym z metalowych stelaży, płyt gipsowych, styropianu i blachy; miał 75 pokoi, w tym 6 apartamentów, sale konferencyjne, kawiarnie, siłownię, basen, jacuzzi, parking i ogród.

Od zamknięcia był dewastowany, a w 2014 roku oraz dwukrotnie w 2021 roku dochodziło do pożarów. We wrześniu 2021 roku wszystkie okna były wybite, drzwi nie istniały, a ścianki działowe w większości pozostały tylko jako metalowe stelaże. Wewnątrz znajdowały się duże ilości śmieci, miejscami brakowało podłogi, a przy szerokich schodach prowadzących na piętro można było zobaczyć basen z czarną wodą i śmieciami oraz mniejsze jacuzzi.

W maju 2022 roku w obiekcie nadal było pełno śmieci, a podczas wizyty po zmroku słyszano ruchy w środku. W lipcu 2024 roku budynek mocno groził zawaleniem, a złomiarze rozbierali nawet ściany; obiekt czekał na dalsze niszczenie i całkowity rozpad. Na miejscu trzeba uważać przede wszystkim na ryzyko zawalenia, brak podłóg, śmieci oraz pozostałości po pożarach.

Udało ci się wejść? Napisz, którędy. Spotkałeś tam ochronę albo kamery? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.

Koordynaty


Lat / Lng: 54.163904001439, 16.095109750549

Ocena


3.8571428571429 / 5

Komentarze


  1. Data wizyty: 15/02/2024

    Aktualnie mocno grozi zawaleniem, złomiarze patroszą nawet ściany. Nie wygląda to najlepiej, tylko czekać, aż całkowicie się rozpadnie.

  2. Data wizyty: 28/05/2022

    Byłam o zmroku i nie wchodziłam zbyt głęboko ale fajowo

  3. Data wizyty: 28/05/2022

    Byłam o zmroku i nie wchodziłam zbyt głęboko, słyszałam ruchy w środku (możliwi bezdomni)

  4. Data wizyty: 28/05/2022

    Byłam o zmroku i nie wchodziłam zbyt głęboko, słyszałam ruchy w środku (możliwi bezdomni) i jest pełno śmieci, jednak myśle że warte odwiedzenia.

  5. Data wizyty: 28/05/2022

    Byłam o zmroku i nie wchodziłam zbyt głęboko, słyszałam ruchy w środku (możliwi bezdomni) i jest pełno śmieci, jednak myśle że warte odwiedzenia, ma klimat!

  6. Data wizyty: 08/10/2021

    Super miejsce, szkoda, że tak zniszczone.

  7. Data wizyty: 08/09/2021

    Niegdyś najnowocześniejszy hamerykański obiekt na środkowym wybrzeżu. Postawiony z metalowych stelaży, płyty gipsowej, styropianu i blachy. Prawdziwy powiew luksusu i Ameryki na polskim wybrzeżu. Siedemdziesiąt pięć komfortowo wyposażonych pokoi, z czego 6 luksusowych apartamentów, sale konferencyjne, kawiarnie, siłownia, basen, parking i duży ogród. Tak wyglądał luksus w czasach świetności hotelu, które przypadały na lata 2003-2010. Finalnie hotel zamknięto pod koniec 2011 roku.

    Dziś po całym luksusie pozostała tylko sterta śmieci. Od czasu zamknięcia hotel nieustannie jest dewastowany. Głównie przyczyniły się do tego aż 3 pożary, pierwszy w 2014 roku. W ciągu ostatnich 7 lat wewnątrz obiektu urządzono nielegalne wysypisko śmieci, te zostało podpalone dwukrotnie w 2021 roku. Wszystkie okna w obiekcie zostały wybite razem ze wszystkimi drzwiami, które po prostu już nie istnieją. Tak samo jak ścianki działowe wykonane z karton-gipsu; po niektórych ostał się tylko stelaż, a te zachowane istnieją tylko w jakimś kawałku. Tak jak zza czasów świetności obiektu, dziś na wejściu witają nas duże szerokie schody prowadzące na piętro, na którym ulokowana była większość pokoi. Pomiędzy schodami leżą wysokie góry śmieci przypominające nieco falistą tafle wody na morzu, podłoga w tym miejscu po prostu nie istnieje. Za pierwszą górką śmieci po lewej stronie możemy dojść na basen. Dziś w basenie pływają śmieci, a woda jest czarna, zaraz obok dużego basenu mamy mniejsze pojedyncze jacuzzi. Dokładniejsze opisywanie poszczególnych lokacji w obiekcie nie ma większego sensu, przez stan dewastacji nawet ciężko jest odgadnąć czy poznać przeznaczenie danych pomieszczeń. To wszystko przyprawia bardziej o przykre doświadczenie niż przyjemność z chodzenia po tym wysypisku śmieci. Biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze do pierwszego pożaru obiekt ten był w prawie idealnym stanie, łatwo możemy policzyć, że przez ostatnie 7 lat uległ kompletnej dewastacji, która zaraz doprowadzi do tego, że rozbiórka budynku nie będzie koniecznością, a raczej wywóz gruzu i śmieci z terenu, na którym kiedyś hotel się znajdował. Nie polecam obiektu nikomu, dzisiaj nie jest już w żadnym stopniu atrakcyjny tak jak jeszcze te parę lat temu. Został smutnym dowodem na to z jaką łatwością inni ludzie niszczą czyjąś pracę.

  8. Data wizyty: 21/06/2020

    Klimatyczne miejsce, idealne do urbexu… 😉

Dodaj komentarz