Opis miejsca
Zniszczony były bank ING. PO pożarze dachu.
Uwaga dużo szkła na górze i w niektórych pomieszczeniach śmierdzi spalenizna. Są sejfy.
Co wiadomo o tym miejscu
Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z maja 2026.
W lipcu 2024 parter był zasypany potłuczonymi szybami, a pomieszczenia na wyższych piętrach pokrywało graffiti. Spalona część dachu była wtedy niestabilna i uginała się pod ciężarem; wchodzenie na nią odradzano. W kwietniu 2026 budynek był już pozbawiony niemal wszystkich okien, z wyjątkiem jednego świeżo wstawionego na dole, a graffiti znajdowało się wszędzie; wskazano też na ciągłe niszczenie obiektu podczas libacji alkoholowych.
W maju 2026 w piwnicy znajdowało się wejście od strony ulicy przez parking koło wentylatorni. W środku można zobaczyć pocięte sejfy oraz zamknięte drzwi skarbca.
Wiesz, czym ten obiekt był kiedyś? Udało ci się wejść? Napisz, którędy. Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.
Koordynaty
Lat / Lng: 50.8729263, 20.6301624
aberagor
Data wizyty: 30/05/2026
Centrum miasta. Łatwe wejście od ulicy przez parking koło wentylatorni do piwnicy.
Najbardziej imponujące są pocięte już sejfy oraz zamknięte drzwi skarbca.
JKY_
Data wizyty: 27/04/2026
3 lata temu to miejsce, miało sens odwiedzin, byly widoczne barierki, ramy w oknach z szybami oraz sciany i loga. Teraz to miejsce jest tylko płaczącym budynkiem bez duszy. Wszystko poniszczone brak jakiego kolwiek okna, poza 1 na dole świeżo wstawionym. Wszedzie graffiti, miejsce niszczone ciagle przez libacje alkoholowe odbywające się w nim. Troszke przykre, że to miejsce tak szybko zmieniło się z ładnego miejsca w taki szrot.
Maxiurabi
budynek w chujowym stanie nie weszliśmy ponieważ grupa nastolatków ostrzegła nas przed jakimiś dwoma ochroniarzani którzy spisywali innych pozdrawiamy
Guitarseen
Tutaj więcej zdjęć z tego budynku
Guitarseen
Data wizyty: 25/07/2024
Dodatkowo parter jest cały zawalony potłuczonymi szybami, każde pomieszczenie na wyższych piętrach jest pełne grafiti. Wchodzenie na dach od spalonej części odradzam, gdyż ugina się pod ciężarem i jest niestabilny. Ogólnie miejsce fajne ale niezbyt duże.
Zdjęcia z tego miejsca są na moim profilu