Opuszczony szpital w Raciborzu - Racibórz

Szpitale
  • 15/02/2019
  • 8881
  • 30

Opis miejsca


Szpital został zamknięty w 2004 roku i przeniesiony do nowego budynku. Opowieści głoszą, że jest nawiedzony.

Opuszczony szpital w Raciborzu, Racibórz, województwo śląskie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z grudnia 2024.

W latach 2019–2021 budynek był stosunkowo dobrze zachowany, choć stopniowo ubywało wyposażenia i ciekawszych elementów. W marcu 2022 opisywano go już jako mocno zdewastowany, a w 2024 roku trwały tam prace remontowe lub budowlane; teren był ogrodzony, a w listopadzie obiekt określono jako zamknięty, prawdopodobnie z powodu remontu albo planowanej rozbiórki.

W środku zachowały się graffiti, pomieszczenia mieszkalne i miejsca noclegowe, butelki oraz liczne ślady obecności bezdomnych. W piwnicy znajdowano dokumenty z lat 60., a obok szpitala znajduje się prosektorium ze stołem sekcyjnym i chłodniami; w 2022 roku było ono całkowicie zagracone śmieciami. W obiekcie jest dużo kotów, także martwych, a część pomieszczeń zajmowali bezdomni.

Podczas eksploracji trzeba uważać na śmieci, odchody, szkło i inne przeszkody pod nogami, a także na bezdomnych oraz grupy osób urządzających w budynku swoje „bazy”. W 2024 roku w związku z pracami pojawiali się tam robotnicy, dlatego opisywano wybieranie niedziel i świąt jako czasu z mniejszą aktywnością na terenie.

Wiesz, czym ten obiekt był kiedyś? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.

Social media


Koordynaty


Lat / Lng: 50.08610795, 18.218595712872

Ocena


3.9545454545455 / 5

Komentarze


  1. Wie ktoś czy na ten moment obiekt jest dostępny ?

  2. Już nie opłaca się tam jechać, szpital został zamknięty prawdopodobnie do remontu lub wyburzania

  3. Data wizyty: 30/05/2024

    Budynek, mimo iż w trakcie remontu nadal jest dostępny do zwiedzania praktycznie w całości. Teren jest ogrodzony jednak nie napotkałem żadnych kamer bądź ochrony. Wejść jest kilka jednak jedyne znajdujące się przy ziemi prowadzi do części piwnicznej z której obecnie nie ma przejścia do reszty budynku. Wymagana jest więc mała wspinaczka. To miejsce ma swój klimat i polecam zwiedzić każdemu puki jeszcze jest okazja. Najlepiej oczywiście wybrać się w niedzielę bądź święto, wtedy nie spotkamy robotników ;D

  4. Data wizyty: 19/04/2024

    wejść się da od tyłu przez dziurę w płocie, lepiej teraz nie chodzić ponieważ jeden z budynków jest rozbudowywany i będzie tam kuratorium, chodzi tam dużo robotników więc najlepiej chodzić jakoś o 16 bo już ich nie ma. jest tam pani która dokarmia koty, daje drapaki itp najlepiej na nią uważać bo dzwoni na policję. od koleżanki z raciborza słyszałam że od niedawna w budynkach są czujki ruchu więc radzę uważać.

  5. Data wizyty: 05/11/2023

    Nie jestem pewny czy można tam jeszcze wejść, latem 2023r. miasto oficjalnie przejęło budynek, zamurowano okna na parterze w głównej części budynku od str ul. bema (z tyłu też) i wokół głównej części jest postawiony wysoki płot z blachy.

  6. Data wizyty: 20/01/2024

    Miejsce było super niestety aktualnie są jakieś roboty a sam teren jest ogrodzony i monitorowany.

  7. Data wizyty: 02/05/2022

    W piwnicy można znaleźć dokumenty z lat 60-tych. Warto zwiedzić.

  8. Data wizyty: 18/04/2022

    Sam budynek jest naprawdę ciekawym miejscem, niesamowity klimat i całkiem duży obszar eksploracji. Jednak nie polecam jechać tam samemu, kręci się tam dużo dziwnych ludzi. Razem z moimi przyjaciółmi spotkaliśmy tam całą grupę nieciekawych ludzi, raczej nie byli zadowoleni z naszej obecności. W jednym z pomieszczeń mają swoją “baze” gdzie spotykają się, piją itp.
    Przy opuszczaniu obiektu pewien mężczyzna zagadał do nas, zachęcając do zwiedzenia budynku. Raczej nie wzbudzał zaufania, wręcz zachowywał się dziwnie.

    Od miejscowej kobiety, która przestrzegała nas przed wejściem do budynku, dowiedzieliśmy się, że budynek jest notorycznie podpalany, przez co mieszkańcy są wyczuleni na jego punkcie.

    Prosektorium, które znajduje się obok szpitala, jest w fatalnym stanie. Całe zawalone śmieciami, do tego stopnia, że ciężko się tam poruszać. Należy też uważać na bezdomnych, którzy osiedlili się w szpitalu, niektóre pokoje są przez nich urządzone. Cały obiekt zamieszkują też koty, jest ich naprawdę sporo, niestety część zwierząt leży martwa losowo rozrzucona po obiekcie.

    Reasumując, miejsce naprawdę ciekawe, w nie najgorszym stanie, jednak należy uważać na innych ludzi.
    Za kilka dni na moim kanale pojawi się pełen film z eksploracji.

  9. Data wizyty: 26/03/2022

    Miejsce z zewnątrz robi wrażenie, ale w środku mocno zdewastowane. Obok szpitala jest prosektorium, w którym jest stół sekcyjny i chłodnie.

  10. Data wizyty: 26/03/2022

    Miejsce z zewnątrz robi wrażenie, ale w środku mocno zdewastowane.

  11. Data wizyty: 12/03/2022

    Wejście bezproblemowe, klimat niesamowity 🙂
    Bardzo fajna miejscówka w szczególności na sesje zdjęciowe
    Polecam 😀

  12. Data wizyty: 26/02/2022

    Byłem w nocy sam , miejsce klimatyczne , mowia że tam straszy. Zobaczcie na filmie i sami zdecydujcie . spotkałem młodych chłopakow nie niebezpiecznych. iejsce warte polecenia . pamietac że obok jest małe prosektorium , warto zwiedzić

  13. Fajne, klimatyczne miejsce. W środku nic już nie ma, ale można się trochę przestraszyć 😉

  14. Data wizyty: 14/03/2021

    Bardzo fajne miejsce. Szkoda, że tak niewiele z niego zostało…
    Wejście bezproblemowe.
    Relacja na YT!

  15. Wróciliśmy tam po 2 latach z dodatkowym sprzętem i zrobiliśmy nocne śledztwo. Od ostatniej naszej wizyty, dużo ciekawych smaczków zostało skradzionych niestety…

  16. Data wizyty: 21/02/2021

    Jeśli ktoś ma dalej niż 30-40min drogi, to nie warto. Budynek robi wrażenie z zewnątrz, ale w środku nie ma nic ciekawego, praktycznie żadnego sprzętu, większość pomieszczeń wygląda tak samo, dużo kotów i miejsc noclegowych. Wokół teren zabudowany, więc chodząc po korytarzach widzimy budynki mieszkalne kilkadziesiąt metrów dalej. Wcześniej byłem w Stalowniku i opuszczonym szpitalu Poradzieckim w Legnicy – miejsca zrobiły nieporównywalnie większe wrażenie.

  17. Data wizyty: 14/02/2021

    Miejsce bardzo klimatyczne, zwłaszcza po zmroku. Już z zewnątrz robi wrażenie. W środku niestety jak to w opuszczonych miejscach, graffiti na ścianach, jakieś miejsca do spania [widać, że czasem tam ktoś przychodzi], butelki po napojach wyskokowych, że tak to ujmę typowo i tego się spodziewaliśmy. Samo miejsce jak na swój wiek dość dobrze zachowane. Warto się wybrać i my również wycieczkę planujemy powtórzyć.
    Jako młodzi poszukiwanie mocnych wrażeń próbowaliśmy się skontaktować z bytami rzekomo tam przebywającymi [oczywiście podchodząc do tego sceptycznie ale jednocześnie z rozwagą] było kilka sytuacji zarówno na żywo jak i na nagraniu. Mieliśmy to szczęście, że budynek był pusty [nie licząc kotów] na nagraniach słychać odpowiedzi na zadawane przez nas pytania [Sesja EVP]. Co ciekawe jak byliśmy za pierwszym razem od głównego wejścia to przy schodach leżał jakiś kabel czy lina, gdy wróciliśmy w to miejsce po jakimś czasie obok liny leżały włosy [ot taka ciekawostka, raczej nikt nie wchodził w tym czasie do budynku bo byśmy to usłyszeli].
    Jeszcze co do samego budynku, jest bardzo łatwy dostęp do mniejszej części [główne wejście otwarte], która sama w sobie jest ciekawa. Niestety do drugiej części, w której znajdują się sale operacyjne trzeba wejść z innej strony ponieważ przejście od głównych drzwi jest zablokowane. Osobiście polecam zajrzeć jak ktoś jest w okolicy.

  18. Data wizyty: 09/09/2020

    Klimatyczne miejsce, zwłaszcza po zmroku.😉
    Pomimo dziwnego zdarzenia w piwnicy bez lumpów i pijanej młodzieży w środku.

  19. Data wizyty: 14/08/2017

    Miejsce ma potencjał, no ale cóż… jak to pięknie ujął klyku:
    “Bezdomni, koty, chlejący gimnazjaliści.”
    Gdyby dodał jeszcze “śmieci”, to oddałby wszystkie cechy szczególne tego miejsca. Niektórzy mówią, że w szpitalu straszy, choć my skłaniamy się do stwierdzenia, że “paranormalne” zjawiska to żarty miejscowych małolatów. Naszym zdaniem nie zasługuje na swoją otoczkę.

    W komentarzu pod naszym filmem znajduje się nieco zawyżona ocena tego miejsca.

  20. Szpital pełen meneli i wszystkiego co się z nimi łączy, radzę dobrze patrzeć pod nogi xD. Wejście absolutnie bezproblemowe, chociaż od okolicznej młodzieży dowiedzieliśmy się że “psiarskie tu już kilka razy jechały”

  21. Byłem tam parę lat temu. Fajne miejsce do zdjęć, mimo opowieści , iż tam straszy. Wybieram się po raz kolejny. Może będzie dało się jeszcze wejść.

  22. Ostatnio byłam tam z rodzicami, nie pamiętam już kiedy. Jest tam trochę creepy, a teraz jeszcze się dowiedziałam, że 2 dni po ostatniej eksploracji tam znaleziono wisielca… do teraz się boję

  23. Data wizyty: 23/03/2019

    Zdjęcie tego szpitala z marca 2019

  24. Data wizyty: 14/07/2019

    Ciekawe architektonicznie miejsce i dosyc klimatyczne, ale syf jest przeogromny, bezdomni robia tam toalety za co drugim rogiem, mozna latwo wdepnac w gowno.
    Jezeli cos sie poruszy albo zobaczysz cien, to najprawdopodobniej beda koty, ktorych jest tam ogrom 😉 budynek jednym skrzydlem przylega do dzialajacego obiektu, miejsce oceniam 2-2,5/5

  25. Data wizyty: 17/08/2017

    Miejsce na tyle dostępne/przystępne, że wszedłem tam dwa lata temu na sesję zdjęciową i kilkuosobową asystą, modelką i torbami sprzętu.

    Bezdomni, koty, chlejący gimnazjaliści.

  26. Data wizyty: 11/05/2019

    Miejsce kozackie, ale zastanawia mnie dlaczego jedna cześć budynku jest zamurowana i da się wejść tylko przez kratę w oknie piwnicy. (w tej części jeszcze nie byłem) Brakło w nocy odwagi xD Ogólnie trzeba tam uważać na bezdomnych, bo jak tam byłem to kilku było. Ta zamurowana cześć to niby ta nawiedzona czy jak? Bo gadaliśmy z jednym bezdomnym i mówił nam że jak chcemy to może wywołać duchy bo on umie z nimi rozmawiać… Wiadomo alkocholik, ale dziwne to było. To miejsce ma w sobie to coś i jeszcze na pewno tam wrócę. Byłem wcześniej w kilku miejscach na Podbeskidziu, ale wizyta w Raciborzu zrobiła na mnie szczególne wrażenie, coś jak by serio tam straszyło. Jeszcze tam wrócę o dokładniej obadam temat

  27. Data wizyty: 19/02/2019

    Spoko miejscówka dużo się zachowało w środku w raz z mieszkańcami (kotami) których jest tam cała masa ;D

  28. Data wizyty: 03/11/2018

    Fajne miejsce.
    Zamieszkane, ale fajne.
    No i koty, Wszędzie koty.
    Zarówno żywe jak i martwe.
    Tych martwych jest więcej.

Dodaj komentarz