Opis miejsca
Dwu piętrowy budynek w otwocku na Reymonta 53 jest trochę spalony. Udało mi się wejść na 1 piętro gdzie jest sporo gratów jestem pewien, że da się wejść na 2 piętro ale sam się nie odważyłem jest również wejście do piwnicy do której również nie wszedłem z powodu drewnianych schodów. Obok ktoś mieszka także nie polecam być głośno. Na terenie jest jeszcze kilka mniejszych budyneczków które raczej nie wyglądają ciekawie. W samym budynku możliwe że pomieszkuje jakiś człowiek w kryzysie bezdomności. Eksploracja według mnie na maksymalnie godzinę.
Co wiadomo o tym miejscu
Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z października 2025.
W listopadzie 2023 budynek przypominał opuszczony dom dziecka: znajdowały się w nim książeczki dla dzieci, wiele pokoi, kuchnia, stare komputery i kalendarze wskazujące, że obiekt opuszczono nie wcześniej niż około 2017 roku. W głównym budynku nie zauważono wtedy poważnych śladów pożaru, choć na terenie był spalony garaż z pustymi kablami i butelkami; wspominano też o piwnicy z około trzema pokojami, drewnianych schodach oraz mniejszych budynkach i domku z pokrzywami.
Według najnowszej relacji, z października 2025 roku, przy podanych współrzędnych obiekt był już prawdopodobnie całkowicie zburzony. Na miejscu miała zostać kupa desek i śmieci, początkowo wyglądająca jak wysypisko.
Udało ci się wejść? Napisz, którędy. Spotkałeś tam ochronę albo kamery? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.
Koordynaty
Lat / Lng: 52.1095749, 21.280744
RustyCivic
Data wizyty: 05/10/2025
Jeśli koordynaty nie myliły to budynek obawiam się że jest całkowicie zburzony. Została kupa desek i śmieci, myślałem na początku że to wysypisko śmieci
CrissKoprowicz
Data wizyty: 03/09/2023
Na wejściu na drugie piętro da się spokojnie wejść, jest przymocowana drewniana deska. Po prostu ciężko zejść. Na drugim piętrze jest znacznie mmiej rzeczy ale jest bardziej zadbana. W piwnicy tylko ~3 pokoje. Nic strasznego. W sąsiednim ‘spalonym’ garażu puste kable i jakieś butelki. W domku przy nim ciężko nie wpaść w pokrzywy ale da radę. Do piwnicy jeszcze żaden z nas nie wszedł, bo nie mieliśmy żadnego dobrego pomysłu żeby wejść z powrotem na góre. Inne niż to, to zwykły opuszczony domek. Główny budynek wygląda na dom dziecka (sądząc po wielu książeczkach dla dzieci, wiele pokoi i kuchni) opuszczony nie wcześniej niż ~2017 sądząc po znalezionych kalendarzach. Po komputerach znalezionych na parterze, sądzę, że technologia tam była limitowana i to mogło być znakiem braku pieniędzy, co mogło spowodować bankrupcję i opuszczenie domu dziecka. Będąc tam ~4 razy, nie widziałem żadnych znaków poważnego ‘spalenia’ na głównym budynku. Moją opinią, najpierw najlepiej zacząć od ‘zofiówki’ i trochę innych opuszczonych budynków odwiedzić zanim tu się wejdzie. Rekomenduje wzięcie czegoś do obrony przed ćpunami i najlepiej nie wchodzić w weekend (to się tyczy już wielu budynków, ale mówię to dla niekumatych.).
Ellenderser
Data wizyty: 13/07/2023
Fajne miejsce polecam.