Spalony zabytkowy Młyn Szancera w centrum Miasta - Tarnów

Inne
  • 16/12/2021
  • 2181
  • 2

Opis miejsca


Wejście bezproblemowe, względnie bezpieczne.
Młyn Szancera – zaniedbany i zniszczony kompleks budynków przemysłowych z XIX wieku, ulokowany przy ul. Kołłątaja w Tarnowie. W jego skład wchodziły młyn zbożowy, kaszarnia, spichlerz oraz laboratorium przemysłowe. Były to budowle o konstrukcji drewniano‑murowanej. Jest to jeden z nielicznych obiektów architektury przemysłowej o charakterze zabytkowym w mieście, znajduje się na turystycznym szlaku śladami tarnowskich Żydów.
Powstał w 1846 roku z inicjatywy Henryka Szancera (zm. 1885); przemysłowca, później miejskiego rajcy, przedstawiciela społeczności żydowskiej w mieście. Do 1939 roku przedsiębiorstwo było w rękach rodziny Szancerów, m.in. ojca Romana Szydłowskiego. W czasie okupacji młyn przejęli Niemcy. Po wojnie młyn został znacjonalizowany. Zakład funkcjonował do upadku Polski Ludowej. W roku 2006 zabudowania po zlikwidowanym zakładzie kupiło miasto Tarnów, miała tu powstać galeria sztuki. Z tych planów nic nie wyszło. W roku 2009 miasto odsprzedało obiekt lokalnemu przedsiębiorcy, który zapowiadał remont części obiektu oraz otwarcie hotelu i restauracji.
21 marca 2015 roku doszło do pierwszego pożaru, który udało się ugasić. Drugi pożar wybuchł w nocy z 4 na 5 kwietnia 2015.
Ogień strawił w całości dach i część drewnianych kondygnacji budynków. Biegły działający na zlecenie prokuratury ustalił, iż doszło do celowego podpalenia.
W 2020 roku wszczęto procedurę w sprawie wpisu pozostałości młyna Szancera do rejestru zabytków

Spalony zabytkowy Młyn Szancera w centrum Miasta, Tarnów, województwo małopolskie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z stycznia 2025.

W maju 2024 roku opisywano ogromną ilość śmieci. W lekko zachowanej części mieszkała osoba bezdomna, a sąsiadujący korytarz był zanieczyszczony odchodami.

W styczniu 2025 roku obiekt nadal miał łatwo dostępne wnętrza, a w środku można było poruszać się po gruzach i korzystać z kamiennych schodów. Drewniane elementy były kruche i spalone: po wejściu na takie drewno jedna osoba spadła o piętro i złamała rękę, a druga została uderzona odłamkiem belki. Nie należy obciążać spalonych drewnianych konstrukcji ani rozdzielać się podczas poruszania po obiekcie.

Wiesz, czym ten obiekt był kiedyś? Udało ci się wejść? Napisz, którędy. Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.

Social media


Koordynaty


Lat / Lng: 50.0120156, 20.9962718

Ocena


3 / 5

Komentarze


  1. Data wizyty: 20/12/2024

    Byłem z ziomkiem. Wejście było łatwe. Szwendaliśmy się tam i wspinaliśmy po gruzach. Lecz ostrzegam że jak chcecie iść kamiennymi schodami w górę to nie ufajcie drewnu. Jest kruche i spalone. Powiedziałem ziomkowi ale zignorował. Spadł jedno piętro bo stanął na drewnie. Złamał rękę a ja oberwałem w łeb odłamkiem belki. Więc idźcie razem a nie że jeden na pierwszym a drugi na samym dole. Ale tak to polecam bardzo fajny.
    Ps. Jak coś wam się stanie to do starego szpitala. Z nowego nas wyrzucili praktycznie. A w starym już mają dużo ludzi z młyna.
    Pozdro

  2. Nie polecam, ogrom śmieci wsumie nic tam niema, w lekko zachowanej części mieszka bezdomy, gdzie obok jest korytarz caly w gównach.

Dodaj komentarz