Kolonie w Justynowie - Hulanka

Domy
  • 4/10/2018
  • 3827
  • 7

Opis miejsca


Szału nie ma, w pomieszczeniach typowo, poobrywane umywalki, złuszczająca się farba, brud. Nie liczyłabym na ciekawe artefakty, jednak fajna jest obecność rysunków dzieci na szybach. Poza tym miła okolica i spory teren kompleksu. Polecam również uważać na psy, ponoć tam grasują. Osobiście widziałam jednego przez okno jednego z domków, ale był tak czujny, że zwiedziłam wszystko a on mnie nawet nie zauważył

Kolonie w Justynowie, Hulanka, województwo łódzkie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z sierpnia 2025.

Kompleks jest opuszczonym ośrodkiem z kilkoma budynkami, w tym dużą stołówką z kuchnią. W środku są poobrywane umywalki, łuszcząca się farba, brud oraz zachowane rysunki z bajek na szybach; w stołówce znajduje się zejście do piwnicy, a w największym budynku wejście na dach. W sierpniu 2025 stołówka nadal miała zachowane obrazki, a relacja nie wskazywała na inne ciekawe artefakty.

W kwietniu 2019 i we wrześniu 2020 opisywano wejście przez dziurę w ogrodzeniu za kompleksem, od strony lasu. W 2019 roku zgłaszano osobę bezdomną mieszkającą w jednym z budynków, a we wrześniu 2020 — bezdomnego śpiącego w budynku ze sprzętem sportowym; w czerwcu 2021 nie udało się go zauważyć, choć wskazano, że ktoś może tam przebywać.

W listopadzie 2019 i czerwcu 2021 pojawiały się informacje o psach pozostawianych na terenie ośrodka, głównie przy głównym wejściu od strony boiska. We wrześniu 2020 oraz w sierpniu 2025 psów nie zaobserwowano, jednak podczas najnowszej wizyty po terenie przejeżdżał samochód z przyczepką, prawdopodobnie należący do właściciela; warto więc zachować czujność i nasłuchiwać samochodów oraz psów. Na teren najlepiej nie wybierać się samotnie, zwłaszcza ze względu na możliwość napotkania osoby przebywającej w budynku ze sprzętem sportowym.

Koordynaty


Lat / Lng: 51.718016, 19.674196

Ocena


3.5714285714286 / 5

Komentarze


  1. Data wizyty: 21/08/2025

    Miejscówka wokół której narosło wiele różnych wersji, co do jego pilnowania. Ja powiem tak będąc tam wczoraj mogę stwierdzić, że foto pułapki kończą się na tabliczkach jako straszaki. Ponieważ patrzyłem po drzewach i żadnej nie zauważyłem. Tak samo jak psów, jedynie to będąc przy piętrowym budynku wdziałem jak po drodze na terenie ośrodka, przejeżdżał samochód z przyczepką w stronę bramy (najpewniej był to właściciel). Jedyny fakt że mnie nie zauważył to to że byłem w krzakach. Mimo tej przypałowej akcji zdecydowałem się na dalsze zwiedzanie. Lecz tylko budynku stołówki, który dalej ma zachowane obrazki z bajek. Podsumowując jak ktoś zdecyduje się na zwiedzanie to zalecam czujność i nasłuchiwać czy nikt nie jeździ po terenie albo czy psy się nie kręcą.

  2. Data wizyty: 09/06/2021

    Co do psów to właściciel obiektu zostawia je na terenie ośrodka przez wiekszą część sezonu letniego. Przez 90% czasu warują przy głównym wejściu od strony boiska więc łatwo sprawdzić czy obecnie są na straży – oczwywiśćie metoda nie działa w 100% 😀

    Bezdomnego nie widziałem, ale całkiem możliwe, że ktoś tam pomieszukuje, bo obiekt do tego idealny, w pojedynke bym nie szedł tak czy inaczej.

  3. Data wizyty: 26/09/2020

    Ośrodek można spokojnie zobaczyć, należy wejść do niego przez dziurę w płocie. Nie ma żadnych psów. Wrażenie robi duży budynek stołówki, rysunki z bajek, oraz piwnica. Uwaga: w budynku ze sprzętem sportowym śpi bezdomny, trudno stwierdzić czy jest agresywny, czy nie, więc nie idźcie tam sami, by w trakcie eksploracji nie być zaatakowanym.

  4. Data wizyty: 28/03/2020

    Żadnych psób nie widziałem raczej już ich nie ma.
    Miejsce bardzo duże i ciekawe,najlepiej wygląda stołówka z kuchnią.

  5. Data wizyty: 17/08/2018

    Pilnują 3 psy, tylko po dojściu do bramy zaraz przybiegają, więc nie ryzykuje..

  6. Szału nie ma, w pomieszczeniach typowo, poobrywane umywalki, złuszczająca się farba, brud. Nie liczyłabym na ciekawe artefakty, jednak fajna jest obecność rysunków dzieci na szybach. Poza tym miła okolica i spory teren kompleksu. Polecam również uważać na psy, ponoć tam grasują. Osobiście widziałam jednego przez okno jednego z domków, ale był tak czujny, że zwiedziłam wszystko a on mnie nawet nie zauważył. 🙂

  7. Data wizyty: 23/04/2019

    Gorąco polecam to miejsce kompleks jest duży, jest pełno opuszczonych miejsc osobiście nie polecam się tam wybierać samemu ponieważ w jednym budynku napewno ktoś bezdomny mieszka. W największym budynku jest wejście na dach. A w stołówce zejście do piwnicy. Za kompleksem w lesie jest dziura w siatce można się przez nią wejść.

Dodaj komentarz