Fort V Dębina - Dębina

Militarne
  • 30/10/2018
  • 2603
  • 5

Opis miejsca


Byliśmy tam w nocy i nie jestem pewien, czy ominęliśmy główny obiekt, czy był zawalony, ale większość tego, co znaleźliśmy, było raczej ruiną. Z drugiej strony dało się wejść wgłąb fortów i kucając przejść pod samym sufitem, przeciskając się między zawalonymi pozostałościami, co dawało ciekawy i nieco klaustrofobiczny efekt. Polecam zwiedzić, ale raczej przy okazji wyprawy w inne miejsca

Fort V Dębina, Dębina, województwo mazowieckie

Co wiadomo o tym miejscu


Informacje wygenerowane automatycznie na podstawie opisu i komentarzy. Najnowsza relacja pochodzi z stycznia 2023.

Fort V Dębina to obiekt militarny, którego znaczna część zachowała się jako ruina. W relacji z listopada 2021 roku przypuszczano, że część umocnień została wysadzona przez Rosjan podczas odwrotu w czasie I wojny światowej. W środku można znaleźć główny fort oraz kilka mniejszych obiektów; miejscami da się wejść głębiej, poruszając się kucając pod sufitem i przeciskając między zawalonymi elementami. Takie przejścia są ciasne, a ruiny i zawalone pozostałości utrudniają poruszanie się. W styczniu 2023 roku dostęp określano jako łatwy.

Spotkałeś tam ochronę albo kamery? Napisz w komentarzu — dopiszemy to tutaj.

Koordynaty


Lat / Lng: 52.389607, 20.717436

Ocena


4 / 5

Komentarze


  1. Data wizyty: 12/01/2023

    Fort przerósł oczekiwania, spory obiekt plus kilka mniejszych. Łatwy dostęp, dobry dla początkujących

  2. Data wizyty: 01/04/2021

    Niesamowite miejsce. Miejscami da się wcisnąć w głąb fortów. Spora część umocnień to ruina, najprawdopodobniej spowodowana wysadzeniem w powietrze przez Rosjan podczas odwrotu w czasie IWŚ. Zapraszamy na film z naszej kwietniowej wyprawy do tego miejsca 🙂

  3. Data wizyty: 15/05/2014

    Fajne miejsce na początek przygody z urbexem

  4. Data wizyty: 05/09/2020

    Byliśmy tam w nocy i nie jestem pewien, czy ominęliśmy główny obiekt, czy był zawalony, ale większość tego, co znaleźliśmy, było raczej ruiną. Z drugiej strony dało się wejść wgłąb fortów i kucając przejść pod samym sufitem, przeciskając się między zawalonymi pozostałościami, co dawało ciekawy i nieco klaustrofobiczny efekt. Polecam zwiedzić, ale raczej przy okazji wyprawy w inne miejsca

Dodaj komentarz